Zrób sobie dezodorant!

W tym tygodniu chciałyśmy się podzielić z Wami przepisem na 100% naturalny dezodorant! Przepis jest banalnie prosty i do zrobienia przez każdego! Natknęłyśmy się na niego przez przypadek i zmodyfikowałyśmy tak, żeby był jeszcze łatwiejszy w przygotowaniu – chociaż myślałyśmy, że łatwiej się nie da! :)

Czytaj dalej „Zrób sobie dezodorant!”

Słodko-kwaśne migdalenie, czyli kilka słów o korygującym serum marki Bielenda

Eksfolianty chemiczne – brzmi podejrzanie, alfa-hydrokwasy jeszcze bardziej, ale wspólne dla wszystkich hasło, jakim jest „złuszczanie” kojarzy pewnie każda kobieta. Wymienione nazwy substancji, do których zalicza się kwas migdałowy, odpowiadają właśnie za usunięcie zrogowaciałych komórek naskórka (działają jak peeling enzymatyczny), regenerację skóry właściwej oraz zapobieganie nadmiernej utracie wilgoci.

Czytaj dalej „Słodko-kwaśne migdalenie, czyli kilka słów o korygującym serum marki Bielenda”

Czarno na białym – przepis na niezawodną maseczkę z węglem aktywnym

Ostatnio jedna z nas poniosła małą klęskę w bitwie z alergią. Nie dość, że nos czerwony od kataru, ani chwili wytchnienia od kaszlu, to jeszcze wysypka – i to na twarzy! NAJGORZEJ! Pierwsze starcie przegrane, to fakt, ale wojna o wyglądanie „jakoś” trwa nadal. Jest jednak nadzieja…

Czytaj dalej „Czarno na białym – przepis na niezawodną maseczkę z węglem aktywnym”

Na wacik nalej, potrzyj twarz – przegląd płynów micelarnych, którym (nie)należy się miejsce w łazience

 

W sumie to nie pamiętam od jak dawna ze mną jest (z kilka dobrych lat na pewno), ale jak już się zadomowił, to na dobre i nie zamierzam się z nim nigdy rozstawać. Przyznam, że podczas moich częstych podróży w pośpiechu nie raz zdarzało się o nim zapomnieć, ale tęsknota z jaką wracałam i błoga myśl, że użyję go ponownie, wielokrotnie upewniła mnie, że jednak jest to miłość for ever! <3

Czytaj dalej „Na wacik nalej, potrzyj twarz – przegląd płynów micelarnych, którym (nie)należy się miejsce w łazience”

Olejki do (nie)opalania, czyli o naturalnej ochronie przeciwsłonecznej!

 

Kwiecień-plecień, więc znów z tęsknotą myślimy o wakacjach. Przed oczami mamy plażę, słońce i brązowe sylwetki natłuszczone specyfikami przyspieszającymi opalanie. Może to jest powód, dla którego olejki latem nie kojarzą się zbyt dobrze, zwłaszcza tym, dla których bladość jest synonimem zdrowej skóry.

Czytaj dalej „Olejki do (nie)opalania, czyli o naturalnej ochronie przeciwsłonecznej!”

Rzęsy długie do nieba! Szkoda, że…

Każda z nas, jeśli nie jest posiadaczką długiego, gęstego wachlarza rzęs, zawsze chciała taki mieć i zrobiłaby wiele (wszystko!), żeby choć przez krótki czas móc nim powachlować swoje oczy. Wiadomo, z takim darem można negocjować, zwłaszcza z płcią męską – wystarczy kontakt wzrokowy ;).

Czytaj dalej „Rzęsy długie do nieba! Szkoda, że…”

Złośliwość natury, czyli specyfika cery mieszanej…

Nie wiemy komu Natura chciała zrobić na złość, gdy stworzyła cerę mieszaną i chyba nie warto się nad tym zastanawiać, bo mogłybyśmy dojść do niewątpliwie dalekiego od prawdy wniosku. Fakt, mieszankę cery suchej/normalnej i tłustej trzeba nazwać wybuchową i uzmysławiamy to sobie zwłaszcza w momencie przypływu fali niepohamowanego gniewu, ostatecznej bezradności wobec nowonabytego kosmetyku, który krótko mówiąc „nie urywa” – żadnej części ciała, poza włosami z głowy.

Czytaj dalej „Złośliwość natury, czyli specyfika cery mieszanej…”

Aromatyczne tango, czyli od nienawiści po uwielbienie do wody różanej

Miałam w liceum koleżankę. Była i prawdopodobnie nadal jest nieprzyzwoicie piękna. Na matematyce regularnie zastanawiałam się nad źródłem jej powabu i stale coś się nie zgadzało, bo ona nie nosiła grama makijażu, prócz wytuszowanych lekko rzęs.

Czytaj dalej „Aromatyczne tango, czyli od nienawiści po uwielbienie do wody różanej”

50 twarzy… na chusteczce: jak rozpoznać rodzaj skóry

Marzec. Pogoda, owszem, kapryśna, ale unoszący się subtelny zapach wiosny i pierwsze promienie słońca (nawet w wersji krakowsko-smogowej) ogrzewającego zmęczoną szarugą i mrozem twarz, to bez wątpienia elementy pocieszające – taki przedsmak wyczekiwanego czasu OŻYWIENIA. Wyostrzony węch kobiecy zaczyna alarmować, że nadchodzi TEN MOMENT – moment inauguracji corocznej akcji – reaktywacji.

Czytaj dalej „50 twarzy… na chusteczce: jak rozpoznać rodzaj skóry”