Aromatyczne tango, czyli od nienawiści po uwielbienie do wody różanej

Miałam w liceum koleżankę. Była i prawdopodobnie nadal jest nieprzyzwoicie piękna. Na matematyce regularnie zastanawiałam się nad źródłem jej powabu i stale coś się nie zgadzało, bo ona nie nosiła grama makijażu, prócz wytuszowanych lekko rzęs.

Czytaj dalej „Aromatyczne tango, czyli od nienawiści po uwielbienie do wody różanej”