DIY: olejek do mycia twarzy

Skoro już przynajmniej kilka godzin dziennie (w optymistycznej wersji) nosimy silikony na twarzy, warto je dobrze zmyć. My, zainspirowane książką Sekrety urody Koreanek, chętnie sięgamy teraz po olejki, jako jeden z etapów oczyszczania twarzy, ufając, że tłuszcz poradzi sobie z rozpuszczeniem tłuszczu. 

Ten tydzień z przyjemnością poświęcamy więc olejowaniu, więc i w tradycyjnym, poniedziałkowym wpisie z cyklu DIY nie może zabraknąć przepisu na olejek do mycia twarzy. Będzie to doskonała okazja do porównania go z naszymi ostatnimi drogeryjnymi nabytkami! 

Podstawowy olejek do mycia twarzy – potrzebne składniki

Jak zwykle staramy się uniknąć wieloetapowych, skomplikowanych produkcji i składników, które zdobywają tylko najwytrwalsi – lubimy szybko coś wykombinować i przetestować. Przepis jest zatem prosty, a produkty kupicie bez problemu. Oto, czego potrzebujemy:

  • 1 szklanka oliwy extra virgin;
  • 2 łyżki oleju jojoba;
  • 3 łyżeczki witaminy E ­– dodatkowo, dla przedłużenia ważności olejku oraz wzmocnienia działania nawilżającego,regenerującego podrażnienia i odżywczego.

Tak, to wszystko. Takie proporcje wystarczą na około 90 mililitrów kosmetyku, który będzie odpowiedni do oczyszczania każdego rodzaju skóry, a więc bezpieczny. Wystarczy czysta buteleczka (możecie taką kupić w drogeriach), do której wlewamy oba składniki i potrząsamy, w celu połączenia.

olej new

I co z tym olejkiem zrobić? Sposób użycia

Nakładamy na twarz mniej-więcej jedną łyżeczkę olejku. Ważne, aby skóra była sucha. Korzystając z okazji, wykonujemy kilkuminutowy masaż twarzy i szyi. Następnie pozostawiamy olejek na skórze przez około minutę, pozwalając mu na rozpuszczenie makijażu. Po upływie tego czasu należy dokładnie zmyć preparat ciepłą wodą. My, dodatkowo, używamy po olejku delikatnego preparatu na bazie mydła, zgodnie z koreańskimi zasadami pielęgnacji (coś w stylu „oczyszczania nigdy za wiele”).

Dodatki zapachowe

Zdajemy sobie sprawę, że rytuał pielęgnacji dla wielu z Was jest przyjemniejszy, gdy przemycimy do niego odrobinę aromaterapii. Też lubimy ładne zapachy i nie widzimy przeszkód, by dodać do podstawowego przepisu troszkę zapachowych „ulepszaczy”, na przykład olejków eterycznych:

  •         3 krople olejku eterycznego z lawendy (działanie: przeciwbólowe, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, uspokajające, ściągające, regenerujące);
  •      3 krople olejku eterycznego z rumianu rzymskiego (działanie: przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, grzybobójcze, wzmacniające, uspokajające);
  •         3 krople olejku eterycznego z paczuli (działanie: przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, przeciwwirusowe, wzmacniające, pobudzające);
  •          3 krople olejku z drzewa herbacianego (działanie: przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne);

A Wy? Macie jakieś ulubione olejki do oczyszczania twarzy? Może macie swoje typy, które chciałybyście polecić? Nasze cery chętnie poznają coś nowego, jak zwykle.

 

 

2 komentarze

    To zależy od zapotrzebowania i mocy przerobowej – nasze są duże więc dajemy całą szklankę:) do wersji testowej polecamy np. ok.100-150 ml oliwy wzbogaconej podanymi dodatkami w tej samej ilości! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tea Time – Czyli moje dłonie pachną herbatą!

Tak, pisząc tę recenzję rozkoszuję się delikatnym herbacianym zapachem (bynajmniej nie popijam herbaty…;)). Odkąd YOPE zawojował Instagram, byłam bardzo ciekawa tej firmy i ich produktów, a że ostatnio szukałam kremu do rąk – padło na…

2 miesiące temu

Jak zdetronizować olejki, czyli recenzja kremu nawilżającego Power of Minerals

Nadeszła ta najmniej spodziewana chwila. Oto ja, wierna fanka codziennej aplikacji rozmaitych olejków na twarz, po roku zachwytów, sięgnęłam po KREM. Szczerze mówiąc (hm…pisząc), byłam przekonana, że genialne efekty stosowania jojoby, dzikiej róży, słodkich migdałów…

1 rok temu