DIY: puder matujący – przepis i recenzja

Nie tak dawno temu, jedna z nas przynajmniej kilka razy w roku załamywała ręce podczas nieudanych prób wyboru odpowiedniego pudru. Mieszana i wówczas jeszcze młoda, więc bardziej nieprzewidywalna cera miała szczególne, makijażowe potrzeby.

Nadmiar sebum trzeba było zmatowić, niedoskonałości ukryć, koloryt wyrównać, a przy tym jeszcze nie narobić dodatkowych szkód, szczególnie przesuszenia i wyprysków.

Problem tkwił w braku pudru idealnego. Np.taki Stay Matte od Rimella – zapewniał dobry efekt matujący, ale o kryciu i utrzymaniu nawilżenia nie było mowy, zaś pudry Manhattanu – odwrotnie. Jak zwykle, pewnego dnia nastąpiło OLŚNIENIE, spowodowane internetową wypowiedzią na temat pudru, który można zrobić samodzielnie. Wyzwanie zostało podjęte…

puder biała glinka

pudry new tło

 

 

Eksperyment nie wymagał wielkiego nakładu finansowego, co ucieszyło studencką kieszeń. W aptece i sklepie zielarskim zakupione zostały: zasypka Alantan, glinki (biała i żółta), zaś w spożywczym ­– opakowanie dobrze zmielonego cynamonu. Potrzebne było jeszcze zdezynfekowane opakowanie po pudrze sypkim. Procedura była banalnie prosta:

  • 1 (czubata) łyżka zasypki Alantan;
  • ½ łyżeczki glinki białej (lub innej);
  • 1/3 łyżeczki glinki żółtej (lub innej);
  • 1 (płaska) łyżeczka cynamonu;

Wszystko wymieszać i ANTYBAKTERYJNY PUDER MATUJĄCY gotowy do użycia! Zanim jednak zdecydujecie się go przyrządzić, kilka uwag dotyczących poszczególnych składników z naszej strony:

Alantan jest to mieszanka talku (absorbuje wilgoć), skrobi ziemniaczanej (podobnie), tlenku cynku (matuje, służy jako filtr UV, biały pigment) oraz allantoiny (działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, nawilża). Alantan jest więc bazą matującą pudru, dlatego jest go najwięcej. Zasypka może być użyta samodzielnie, ale dlaczego jej nie wzbogacić?

Kolejnym składnikiem jest cynamon. Jest to znana wszystkim przyprawa, która ma zastosowanie nie tylko w kuchni, ale i w kosmetyce. Cynamon działa antybakteryjnie, przeciwwirusowo, przeciwzapalnie, antyoksydacyjne (pomaga zwalczać wolne rodniki w organizmie, opóźniając proces starzenia). Stosowany z umiarem, wysusza też wypryski, więc można śmiało uznać go za naturalny środek walki z trądzikiem.

UWAGA: na cynamon powinny uważać osoby o cerze wrażliwej i alergicy. Przed dodaniem przyprawy do pudru, należy wcześniej zrobić test skórny, np. aplikując odrobinę cynamonu na nadgarstek i obserwować reakcję. Jeśli pojawi się wysypka, pieczenie czy świąd, należy pominąć ten składnik. Puder ma pomagać, nie zaś szkodzić, więc warto zachować ostrożność. :)

Makeup brushes with jars filled with loose cosmetic powder different tones, side view

 

Do pudru dodajemy także glinki. Ważne, by rodzaje były dobrane odpowiednio do potrzeb naszej cery. W przygotowanym przez nas kosmetyku znalazła się glinka biała, do skóry suchej i delikatnej (odżywia, likwiduje martwe komórki, regeneruje) oraz żółta, przeznaczona do skóry tłustej, trądzikowej i mieszanej (działa matująco, przeciwzapalnie, przeciwłojotokowo, delikatnie oczyszcza z toksyn). Aby pomóc Wam wybrać właściwą glinkę, zamieszczamy krótkie opisy ich właściwości:

GLINKA BIAŁA (skóra wrażliwa, sucha, dojrzała):

  • Ściąga pory;
  • Absorbuje nadmiar sebum;
  • Łagodzi podrażnienia;
  • Wyrównuje koloryt skóry;
  • Stymuluje regenerację tkanek;

GLINKA ŻÓŁTA (cera tłusta, mieszana, trądzikowa):

  • Odtłuszcza skórę i matuje;
  • Oczyszcza z toksyn;
  • Działa przeciwzapalnie;
  • Przyspiesza gojenie;

GLINKA CZERWONA ( cera tłusta, normalna, z trądzikiem różowatym, naczynkowa):

  • Delikatnie odtłuszcza;
  • Ściąga pory (łagodniej niż glinka zielona);
  • Zapobiega rozszerzaniu się naczynek krwionośnych;
  • Aktywizuje proces odbudowy komórek;
  • Wygładza zmarszczki;

GLINKA BŁĘKITNA (cera normalna, tłusta, trądzikowa):

  • Mineralizuje i odżywia skórę;
  • Oczyszcza pory;
  • Wspomaga proces regeneracji skóry;
  • Goi drobne rany;
  • Wyrównuje koloryt skóry;
  • Odświeża skórę;

GLINKA ZIELONA (cera trądzikowa)

  • Hamuje namnażanie się bakterii;
  • Dezynfekuje;
  • Dogłębnie oczyszcza i ściąga rozszerzone pory;
  • Reguluje wydzielanie sebum;

GLINKA RÓŻOWA (cera delikatna, wrażliwa, naczynkowa, alergiczna):

  • Łagodzi podrażnienia;
  • Wspomaga gojenie ran;
  • Tonizuje;
  • Poprawia krążenie krwi;
  • Usuwa napięcie;

GLINKA GHASSOUL/ RHASSOUL (skóra wrażliwa, sucha, mieszana, tłusta):

  • Odtłuszcza skórę, reguluje wydzielanie sebum, matuje;
  • Nawilża i odświeża;
  • Usuwa martwy naskórek;
  • Dotlenia i wygładza;

GLINKA CZARNA (cera tłusta, trądzikowa):

  • Dogłębnie oczyszcza z toksyn;
  • Zwęża pory;
  • Reguluje nadmierne przetłuszczanie;

*na temat glinek wspominałyśmy również [TUTAJ]

Puder z Alantanu i glinek okazał się tak dobry, że nie znikał z kosmetyczki przez prawie dwa lata! Efekt matujący utrzymywał się na dobrym poziomie, bez poprawek, nawet do 12 godzin. Sprawdzał się zarówno na podkładzie, jak i zwykłym kremie. Cynamon i glinka żółta oprócz spełniania wspomnianych właściwości, zapewniały także odrobinę koloru, dzięki czemu cera nie była niezdrowo wybielona. Nie można mówić o kryciu niedoskonałości, ale po około miesiącu stosowania nie było już czego ukrywać, bo puder poprawił stan cery, nie wysuszając jej dodatkowo. Niedoskonałości pojawiały się zdecydowanie rzadziej, a jeśli już były, to goiły się znacznie sprawniej.

Cena kosmetyku – DIY

Dodatkowo zachęcać może cena kosmetyku. Pięćdziesięciogramowe opakowanie Alantanu kupimy za około 5 złotych (https://www.doz.pl/apteka/p6610-Alantan_zasypka_50_g ), najmniejsze opakowanie glinki to wydatek rzędu 3 złotych (https://www.doz.pl/apteka/p8737-Glinka_zolta_maseczka_10_g), zaś cynamon (polecamy firmy Kamis, bo jest dobrze zmielony) kosztuje nieco ponad 2 złote. Za wszystkie składniki zapłacimy około 15 złotych (jeśli korzystamy z dwóch glinek), czyli tyle, ile nie kosztuje żaden dobrej jakości, drogeryjny puder. Taki, zakupiony raz zestaw wystarcza spokojnie na około 3 opakowania pudru, co daje 5 złotych za sztukę! Za tę cenę warto spróbować.

Polecamy! :)

5 komentarzy

    Też robiłam! Tylko wersję dla cery tłustej, z glinką zieloną. MEGA! Używam od roku i jestem bardzo, bardzo zadowolona. Spróbuję połączyć dwie glinki, jak radzicie. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
    POZDRAWIAM WAS :)

    JUUUUUŻ SIĘ ROOOBI!! akurat skończył mi się puder wiec jestem gotowa na eksperymenty!! <3 :))))))

    A ja mam pytanie może głupie dla profesjonalisty ale z racji tego ze jestem laikiem pozwolę sobie zadać. Czy ten puder można sprasować? Kiedyś znalazłam informacje w sieci ze jak pokruszy się cień wystarczy dodać spirytus salicylowy odcisnąć i poczekać aż odparuje. Czy coś takiego można zrobić z TYM pudrem?

    Wracamy z odpowiedzią: Nie próbowałyśmy jeszcze prasować sypkich kosmetyków ale jeśli chodzi o puder to efekt powinien być podobny jak w przypadku ratowania pokruszonych cieni. Spirytus jest naturalnym konserwantem więc na pewno nie będzie mieć wpływu na skuteczność kosmetyku (oczywiście gdy damy mu całkowicie odparować). W tym przypadku można jeszcze dodać glicerynę która oprócz zdolności do homogenizowania składników produktów kosmetycznych ma też własności nawilżające skórę. Pozdrawiamy!
    PS. Czekamy na efekty z mieszania! Podziel się koniecznie uwagami! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tea Time – Czyli moje dłonie pachną herbatą!

Tak, pisząc tę recenzję rozkoszuję się delikatnym herbacianym zapachem (bynajmniej nie popijam herbaty…;)). Odkąd YOPE zawojował Instagram, byłam bardzo ciekawa tej firmy i ich produktów, a że ostatnio szukałam kremu do rąk – padło na…

2 miesiące temu

Jak zdetronizować olejki, czyli recenzja kremu nawilżającego Power of Minerals

Nadeszła ta najmniej spodziewana chwila. Oto ja, wierna fanka codziennej aplikacji rozmaitych olejków na twarz, po roku zachwytów, sięgnęłam po KREM. Szczerze mówiąc (hm…pisząc), byłam przekonana, że genialne efekty stosowania jojoby, dzikiej róży, słodkich migdałów…

1 rok temu