DIY: suchy szampon

WIELKIMI krokami nadchodzi sesja, koniec roku szkolnego, no i, oczywiście, po wszystkich mękach – upragnione urlopy. Zdarza się, że zarówno po całonocnej nauce, jak i wszelkich szaleństwach, wstajemy i orientujemy się, że na dłuższe pielęgnacyjne posiedzenie w łazience czasu brak 😥 . Dziś spieszymy na ratunek włosom, których umycie, czego doświadczają zwłaszcza długowłose, to nie jest taka prosta i szybka sprawa..

W sytuacjach kryzysowych przydaje się SUCHY SZAMPON, który zamiast wody zawiera skrobię kukurydzianą, mąkę z maranty, mąkę ryżową, a nawet glinki oraz sodę oczyszczoną. Jak działa taki produkt? Otóż, suchy szampon pochłania nadmiar sebum ze skóry głowy i włosów, odświeża (często jest zapachowy) i nadaje włosom objętości, sprawiając, że całą procedurę mycia zwykłym szamponem, mydłem, odżywką, maską, możemy odroczyć na kilka, nawet kilkanaście godzin.

Ale czy warto go kupować, płacąc niejednokrotnie za markę? Myślimy, że lepiej przygotować kosmetyk w domu i przetestować za niewielkie pieniądze 😉 .

nowyDIYshampoo

Oto nasz, podstawowy, idealny do eksperymentów, przepis:

Składniki potrzebne do przygotowania suchego szamponu (100 gram) w domowych warunkach:

  • 1/4 szklanki mąki z maranty/mąki ryżowej/ziemniaczanej,
  • 1 łyżka sody oczyszczonej,
  • 20 kropel olejku eterycznego (proponujemy: z róży damasceńskiej, z szałwii, zielonej mięty, lawendy,grejpfruta).

Sposób przygotowania: Wszystkie składniki mieszamy za pomocą blendera i przesypujemy do wygodnego pojemnika, najlepiej z dziurkowaną pokrywką (solniczka? Czemu nie!  😀 )

Gdy mamy już gotowy superprosty suchy szampon, posypujemy skórę głowy niewielką ilością (maksymalnie jedna łyżeczka), po czym czubkami palców wmasowujemy we włosy u nasady i rozczesujemy.

To wszystko! :)

 

 

 

 

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tea Time – Czyli moje dłonie pachną herbatą!

Tak, pisząc tę recenzję rozkoszuję się delikatnym herbacianym zapachem (bynajmniej nie popijam herbaty…;)). Odkąd YOPE zawojował Instagram, byłam bardzo ciekawa tej firmy i ich produktów, a że ostatnio szukałam kremu do rąk – padło na…

2 miesiące temu

Jak zdetronizować olejki, czyli recenzja kremu nawilżającego Power of Minerals

Nadeszła ta najmniej spodziewana chwila. Oto ja, wierna fanka codziennej aplikacji rozmaitych olejków na twarz, po roku zachwytów, sięgnęłam po KREM. Szczerze mówiąc (hm…pisząc), byłam przekonana, że genialne efekty stosowania jojoby, dzikiej róży, słodkich migdałów…

1 rok temu