Estee Lauder VS. Bielenda – Porównanie?!

Natura, naturą, ale czym byłby świat kobiety bez upiększającego rytuału, jakim jest makijaż? Nam wizja całkowitego porzucenia kolorówki jest daleka – lubimy czuć się i wypielęgnowane, i „estetyczne” – jakkolwiek to brzmi.

Niekoniecznie trzeba nakładać siedem warstw podkładu i korektora, by twarz wyglądała ładnie. Jesteśmy zwolenniczkami umiaru, rezygnując z mocnego krycia, na rzecz wyrównania koloru skóry i delikatnego rozświetlenia. Jako bladolice wybieramy raczej najjaśniejsze podkłady w odcieniu żółtym/złotym, zaś różowych unikamy jak ognia. Dziś właśnie postanowiłyśmy zebrać nasze spostrzeżenia na temat dwóch podkładów z bardzo, ale to bardzo różnych półek cenowych, które naszym zdaniem mają ze sobą wiele wspólnego.

image3

Estee Lauder 1W2 SAND

Zacznijmy od produktu, który do tanich (i złych) nie należy. Pod lupą umieszczamy słynny Double Wear Stay-in-place Makeup od Estee Lauder. Zacznijmy od wspomnianej ceny. Na stronie producenta (link) buteleczkę o pojemności 30 ml można kupić za 176zł, zaś w drogerii Sephora (link) – 179 zł. Podkład zawiera filtr SPF10, co nie jest rewelacją, ale zawsze to jakaś ochrona. Producent obiecuje, że podkład utrzymuje się aż 15 godzin w stanie nieskazitelnym – nawet w upale, deszczu i podczas aktywności fizycznej (czy to w ogóle możliwe?!). Jeśli chodzi o wykończenie, to ma być ono naturalne, półmatowe, zaś krycie można stopniować w zależności od ilości nałożonych warstw. Dodatkowo, podkład jest beztłuszczowy i nie ma zapachu. Na składzie skupimy się potem.

IMG_20160430_103037

Bielenda Make-up Academie COVER

Drugi, 14 razy tańszy (co nie oznacza, że adekwatnie gorszy) kosmetyk, to fluid Make-Up Academie Cover, czyli nowość marki Bielenda. Nabyć go można w Rossmanie i innych drogeriach bez problemu, za około 12 złotych (30g). Według informacji na opakowaniu, fluid ma poprawić gładki wygląd cery mieszanej, z niedoskonałościami i przebarwieniami, ujednolicając ją. Zawartość mikropigmentów umożliwia wyrównanie kolorytu skóry oraz ukrycie rozmaitych zmian oraz drobnych zmarszczek. Oprócz głównego zadania, jakim jest właśnie działanie kryjące, producent wspomina też o matującym efekcie, przy jednoczesnym zachowaniu naturalnego efektu. Fluid ma nietłustą konsystencję, więc nie powinien obciążyć cery. Ponadto, znajdziemy też informację o wzbogaceniu formuły w witaminę E, która zmiękcza naskórek, wygładza i nawilża. Podobnie jak w poprzednim przypadku, analiza składu pojawi się niżej.

 

Estee Lauder 1W2 SAND VS. Bielenda Make-up Academie COVER

Podałyśmy wstępne informacje od producentów, by przedstawić Wam oba produkty. Co dalej? Już wyjaśniamy. W związku z tym, że jednocześnie testowałyśmy oba podkłady, ku naszemu (i pewnie Waszemu) zaskoczeniu, zauważyłyśmy, że mimo ogromnej różnicy w cenie, efekt na twarzy w obu przypadkach jest bardzo zbliżony. Zdajemy sobie sprawę, że porównywać Double Wear z Cover to jak zestawienie najlepszej, belgijskiej czekolady z produktem czekoladopodobnym, ale jesteśmy na to gotowe i przedstawiamy argumenty. Zacznijmy od zdjęć:

image4image5

Jeśli, podobnie jak my, nie dostrzegacie „bijącej po oczach” różnicy, być może będziecie miały ochotę zapoznać się z dokładniejszą analizą w tabeli.

Double Wear

Estee_Lauder_logo

Make-Up Academie Cover

logo-bielenda-professional

Cena 179zł 12zł
Dostępność Drogerie typu Sephora, Douglas, oraz internet Drogerie typu Rossmann, Hebe, Natura, małe osiedlowe sklepiki, internet
Opakowanie Szklana, estetyczna buteleczka.

Duży minus za brak dozownika, utrudnia to bardzo wydobycie podkładu zwłaszcza z jego malejącą ilością i jest mało ekonomiczne bo trudno kontrolować ilość wylewającego się podkładu

Plastikowa tubka z nakrętką. Nie można jej nic zarzucić, bo podkład nie wylewa się, nie ma trudności z wydobyciem go. Można wykorzystać go do końca, poprzez rozcięcie opakowania.
Aplikacja Podkład nakłada się dosyć trudno palcami zwłaszcza, gdy nie nałożymy wcześniej olejku  lub bazy. Fluid nakłada się łatwo, równie dobrze palcami, gąbeczką i pędzlem.
Konsystencja Sylikonowa – delikatna i aksamitna,dość rzadka/gęsta???? Kremowa i gładka, niezbyt tłusta, co umożliwia równomierną aplikację. Podkład nie zasycha szybko, co także jest plusem. Nie można jednak powiedzieć, że fluid jest niewyczuwalny na twarzy.
Wydajność Przez brak dozownika wydajność produktu spada z każdym mocniejszym przechyleniem buteleczki i wylaniem niekontrolowanej ilości fluidu. Do wykonania makijażu wystarczy ilość równa ziarnu grochu. Dzięki temu fluid wystarcza na około 2 miesiące.
Efekt kryjący Kryje mocno i jest to zdecydowanie jego największa zaleta, przy czym nie tworzy efektu maski. Każda niechciana zmiana zostanie skutecznie zamaskowana bez użycia korektora. Jedna warstwa umożliwia krycie na średnim poziomie. Drobne niedoskonałości są zakryte, ale do większych potrzebny będzie korektor. Koloryt skóry jest wyrównany, a zaczerwienienia (naczynka) nie rzucają się w oczy.
Efekt matujący Twarz jest zmatowiona a efekt utrzymuje się długo nawet na tłustych/mieszanych buziach.
Możemy nawet darować sobie puder.
Podkład nie należy do matujących. Osoby z cerą tłustą powinny sięgnąć po inną wersję. Po nałożeniu cera nie jest tłusta, a raczej rozświetlona. Dla efektu matującego potrzebujemy odrobiny pudru (my stosowałyśmy ryżowy, który dobrze współgrał z podkładem).
Trwałość Podkład bez problemu, niezależnie od typu cery wytrzyma spokojnie przez cały dzień noszenia. Wtapia się w buzię, tworząc efekt drugiej skóry. Fluid we współpracy z pudrem utrzymuje się na mieszanej cerze około 10-12 godzin, w zależności od pogody. Przy większych temperaturach o wiele szybciej (po 3 godzinach) zauważymy błyszczenie, jednak nie jest ono nieestetyczne. Po 10 godzinach zaczyna znikać z twarzy, ale równomiernie.
Estetyka wyglądu Podkład nie ciemnieje, nie zbiera się w załamaniach, nie podkreśla suchych skórek ani porów. Wygląda pięknie i trudno mu coś zarzucić. Podkład prezentuje się ładnie w świetle dziennym i sztucznym. Jedyną wadą jest to, że po kilku godzinach od nałożenia odrobinę podkreśla zaskórniki, zaś po 10 zaczyna znikać z twarzy (równomiernie). Należy uważać na brwi, gdyż mocno się na nich osadza i jeśli ich nie oczyścimy, mamy pomarańczowe smugi.
Poprawki Podkład prezentuje się dobrze przez cały dzień. Po kilku godzinach jednak warto przypudrować błyszczące miejsca Nie zdarzyło nam się nakładać kolejnej warstwy podkładu. Nie nosimy makijażu dłużej niż 12 godzin. W tym czasie wystarczy użyć bibułki matującej, ewentualnie pudru jeden, góra dwa razy w ciągu dnia.
Kolor  Zrzut ekranu 2016-05-01 21.12.15 Używamy koloru 1 (naturalny). Ma on delikatnie żółty ton, będzie dobry nawet dla bladolicych, bo ani trochę nie ciemnieje na twarzy. Wszystkie trzy odcienie są dość jasne, więc osoby o ciemniejszej karnacji mogą mieć problem ze znalezieniem czegoś dla siebie. Producent mógłby pomyśleć o większej ilości kolorów.

Zrzut ekranu 2016-05-01 21.15.02

Wygląd w zależności od bazy
Zdecydowanie przed nałożeniem fluidu warto nałożyć olejek lub inną sprawdzoną bazę – dzięki temu kosmetyk ładnie się wtapia i utrzymuje o wiele dłużej.
Fluid stosowałyśmy zarówno na krem nawilżający Make Me Bio, olej jojoba i krem z filtrem Avene. Najlepiej prezentuje się po wcześniejszej aplikacji i wchłonięciu olejku – fluid ślizga się, więc aplikacja jest przyjemna, a twarz rozświetlona, gładsza. Nie podoba nam się efekt na kremie ochronnym, bo fluid po kilku godzinach zbiera się w okolicach nosa i wchodzi w zmarszczki mimiczne.
Wpływ na kondycję skóry Nie zauważyłyśmy żadnych zmian skórnych, ale może dlatego że po kilku zastosowaniach przeszłyśmy na lżejsze, mineralne podkłady i BB kremy Ostatnio jedna z nas zauważyła na skórze zaskórniki. Nie możemy jednak jednoznacznie obwiniać podkładu, bo może to być wina zmiany produktu do mycia twarzy oraz reakcji alergicznej na stosowane leki. Jeśli znajdziemy winowajcę, edytujemy tabelę.
Skład Water Purified (Aqua Purificata) – woda

Cyclopentapentasiloxane – silikon

Trimethylsiloxyloxysilicate – silikon

Titanium Dioxide – dwutlenek tytanu, filtr UV

Butylene Glycol – humektant, rozpuszczalnik

Tribehehenin – stabilizator, zmiękczający skórę

PEG/PPG-20/20 – emulgator

Dimethithicone – silikon

Sorbitan Sesquioleate – emulgator

Magnesium Sulfate – stabilizator,

Tocopheryl Acetate – przeciwutleniacz

Phetaphenyl Trimethicone – silikon

Polcone – Polymethylsil sesquioxquioxane – silikon

Methicone – silikon

Laureth-7 – emulgator

Xanthan Gum – zagęstnik

Alumimina – reguluje lepkość

BHT – przeciwutleniacz

Sodium Dehydroacedroacetate – konserwant

*Imidazolidinyl Urea – konserwant

Chloroxylenol – konserwant

Phenoxyenoxyethanol – konserwant

Iron oxides (CI 77491, CI 77499), MCA – barwniki

Titanium Dioxide (CI 77891) – mineralny filtr UV

Woda, sylikony (7), emulgatory, pochodne ropy naftowej, konserwanty w tym *Imidazolidinyl Urea – „unieszkodliwiony formaldehyd”. Cząstka w której się on znajduje, jest niestety nietrwała. Do kosmetyku uwalnia się sam formaldehyd, a to jest niestety bardzo niefajne. Jest on substancją o udowodnionym rakotwórczym działaniu.  

Aqua (Water) – woda

Cyclopentasiloxane – silikon

Dimethicone – silikon

Aluminum Starch Octenylsuccinate – szkodliwa sól aluminium

Propylene Glycol – pochodna ropy naftowej

PEG/PPG 18/18 – emulgator

Dimethicone – silikon

Trimethylsiloxysilicate – silikon

Niacinamide – witamina B3

Magnesium Sulfate – siarczan magnezu, stabilizator emulsji

Polyglyceryl-3 Diisostearate – emulgator

Tocopheryl Acetate – estrowa forma witaminy E

Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone – glikol, emulgator

Dimethicone Crosspolymer – polimer silikonowy

Disteardimonium Hectorite – zagęstnik

Triethoxycaprylylsilane – emulgator, silikon

Methicone – silikon

Propylene Carbonate – rozpuszczalnik pochodzący z ropy naftowej

Silica Dimethyl Silylate (nano) – emolient

Ethylhexylglycerin – naturalny konserwant

Phenoxyethanol – konserwant, niezalecany dla kobiet w ciąży i karmiących piersią, dozwolony w kosmetykach naturalnych

DMDM Hydantoin – pochodna formaldeydu

Parfum (Fragrance) – substancje zapachowe

Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal – składniki zapachowe

CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499 – barwniki

Woda, sylikony (5), emulgatory, pochodne ropy naftowej, witamina E, witamina B3, konserwanty (naturalny i nie), substancje zapachowe, barwiniki

PODSUMOWANIE
Wady – cena

– brak dozownika

– ciężko się rozprowadza pomimo dużej ilości sylikonów

– skład (no nie ma nic wspólnego z naturą, to fakt);

– osadzanie się na brwiach;

– uboga kolorystyka;

Zalety + mocne krycie

+ trwałość (spokojnie wytrzymuje cały dzień)

+ współgranie z olejami

+ szeroka gama kolorystyczna

+ wydajność;

+ gładka konsystencja;

+ zadowalające krycie;

+ współgranie z olejami;

+ trwałość (10-12 godzin nam wystarcza)

OGÓLNA OCENA 3+ 3+

REMIS?!

Do dziś nie wiemy, czy ponownie wybrałybyśmy któryś z produktów. Ze względu na to, że tworzą bardzo podobny efekt na naszych twarzach, a różnica w cenie jest przerażająca, raczej skłaniałybyśmy się ku Bielendzie. Owszem, składy obu kosmetyków są pełne silikonów i innych substancji, ale żaden z kosmetyków nie jest produktem naturalnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tea Time – Czyli moje dłonie pachną herbatą!

Tak, pisząc tę recenzję rozkoszuję się delikatnym herbacianym zapachem (bynajmniej nie popijam herbaty…;)). Odkąd YOPE zawojował Instagram, byłam bardzo ciekawa tej firmy i ich produktów, a że ostatnio szukałam kremu do rąk – padło na…

4 miesiące temu

Jak zdetronizować olejki, czyli recenzja kremu nawilżającego Power of Minerals

Nadeszła ta najmniej spodziewana chwila. Oto ja, wierna fanka codziennej aplikacji rozmaitych olejków na twarz, po roku zachwytów, sięgnęłam po KREM. Szczerze mówiąc (hm…pisząc), byłam przekonana, że genialne efekty stosowania jojoby, dzikiej róży, słodkich migdałów…

1 rok temu