Sodium Lactate – Co to takiego?

Pod nazwą sodium lactate kryje się tzw. mleczan sodu, czyli sól sodowa kwasu mlekowego. Substancja ta jest płynna, albo bezbarwna albo jasnożółta, o lekko kwaśnym, delikatnym zapachu. Mleczan sodu rozpuszcza się w wodzie.

Za co odpowiada w kosmetykach?

Jest to nie tylko regulator pH, ale naturalny składnik nawilżający (NMF), pozwalający na wiązanie wody w naskórku. Humektant ten, poprzez utrzymywanie odpowiedniego poziomu wilgoci, zapobiega wysuszaniu skóry. Jego działanie nawilżające jest silniejsze niż w przypadku gliceryny czy kwasu hialuronowego. Sodium Lactate zmiękcza warstwę rogową naskórka, a także złuszcza ten zrogowaciały, co sprawia, że idealnie nadaje się do skóry bardzo suchej (np. na stopach).

Warto wiedzieć

Ponadto, mleczan sodu doskonale łagodzi stany zapalne, jednocześnie wykazując działanie antybakteryjne, co sprawia, że jest często używany w kosmetykach dla cer trądzikowych. Najlepiej stosować go w połączeniu z kwasem mlekowym. Współdziałanie kwasu mlekowego z jego solą sodową pomaga zmniejszyć lub całkowicie uporać się z niedoskonałościami i – co więcej – przebarwieniami.

Sodium lactate zauważyć można również w składzie produktów myjących.  Dzięki niemu mydło nie pęka i jest twarde, a dodatkowo nie wysusza skóry, ponieważ połączenie mleczanu sodu z detergentami łagodzi wywołane przez nie podrażnienia.

Kosmetyki zawierające sodium lactate, to:

  •         Żele pod prysznic Sanex (Dermo Hypo-Allergenic, Dermo Protector);
  •         Ava, Maseczka karotenowa,
  •         Babydream, Szampon ułatwiający rozczesywanie;
  •         FlosLek Laboratorium Naczynka, peeling enzymatyczny
  •         Vichy Normaderm, Płyn micelarny;
  •         Atoperal, szampon do skóry atopowej, wrażliwej, suchej
  •         Sylveco, Vianek, Nawilżający żel pod prysznic;
  •         Bioliq Dermo, krem rozjaśniający przebarwienia
  •         Bioliq Pro, serum intensywnie rewitalizujące,   

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tea Time – Czyli moje dłonie pachną herbatą!

Tak, pisząc tę recenzję rozkoszuję się delikatnym herbacianym zapachem (bynajmniej nie popijam herbaty…;)). Odkąd YOPE zawojował Instagram, byłam bardzo ciekawa tej firmy i ich produktów, a że ostatnio szukałam kremu do rąk – padło na…

4 miesiące temu

Jak zdetronizować olejki, czyli recenzja kremu nawilżającego Power of Minerals

Nadeszła ta najmniej spodziewana chwila. Oto ja, wierna fanka codziennej aplikacji rozmaitych olejków na twarz, po roku zachwytów, sięgnęłam po KREM. Szczerze mówiąc (hm…pisząc), byłam przekonana, że genialne efekty stosowania jojoby, dzikiej róży, słodkich migdałów…

1 rok temu